Teraz jeszcze powiem, że przez moje bazgroły będzie przebiegać moja prawda i cholerny optymizm.
Piszę "moja prawda", bo moja babcia zwykła mawiać " Twoja prawda, moja prawda i gówno prawda." Mądra z niej jest kobieta. Co prawda zazwyczaj mawiała (i mawia) to przy uczeniu mnie matematyki... Ale przy polityce też.
Jak to się stało, że tu jestem? Przez mojego nowego kolegę Wolfiego (pozdrawiam Cię i jeszcze się zastanowię czy otworzę Ci piwo).
A i jeszcze jedno.Cyber Kołderka, bo jestem pod różowią w owieczki kołderką i w chorym świecie internetu...
Czas na rozkminę dnia bądź też nocy (jak kto woli).
To jest niestety bardzo śliski temat w dzisiejszych czasach.... W ogóle w czasach.
A mianowicie...
MUZYKA
paczcie jak to pięknie napisałam, jak miszcz painta!
Nie rozumiem wszystkich tych sporów. Mam na myśli, że rozumiem, każdy chce kogoś przekonać, że jego muzyka jest lepsza. Okay. Bo bądźmy szczerzy czasem z muzyki można zrobić niezłe gówno. Ale te wszystkie kłótnie, które czasem wręcz do rękoczynów prowadzą, to trochę mnie przerażają. Bo głównym powodem powstania muzyki była przyjemność, prawda? Przyjemność i zjednoczenie wspólną pasją, nie zważając na rasę, wyznanie czy preferencje seksualne. Po prostu wolność. Bo chyba tak bym określiła muzykę. Jedno piękne słowo. WOLNOŚĆ Naprawdę wyślę, że to słowo oddaję to co z sobą niesie muzyka. Więc tak rozumując nie ważne jaki to gatunek. Ważne, że daje to co powinien.
KONIEC
Myślę, że to koniec na razie.
Chyba mam plan co napiszę następnym razem.
To będzie małe co nieco o przyjaźni.
Słowo na koniec to: Pozdro Wolfi, zniszczę Twoją duszę.
Myślę że im dziwniejszego stylu muzycznego się słucha, tym większą tolerancję ma się dla innych. Osoba słuchająca jrocka/ kpopu będzie wg. mnie bardziej tolerancyjna niż słuchająca metalu, a ta z kolei bardziej niż słuchająca popu. Oczywiście są wyjątki. Oraz każda grupa słuchająca danego gatunku ma potrzebę czucia odrębności.
OdpowiedzUsuńPS.
Dlaczego ja zawsze wszystko sprowadzam do kpopu? To przez... muzykę oczywiście. Chyba